<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Riven Story</title>
	<atom:link href="http://rivenstory.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rivenstory.wordpress.com</link>
	<description>Stories from Riven</description>
	<lastBuildDate>Sun, 12 Sep 2010 21:12:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='rivenstory.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Riven Story</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://rivenstory.wordpress.com/osd.xml" title="Riven Story" />
	<atom:link rel='hub' href='http://rivenstory.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Rozdział I &#8211; Part I</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2010/09/12/rozdzial-i-part-i/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2010/09/12/rozdzial-i-part-i/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Sep 2010 21:12:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Riven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=31</guid>
		<description><![CDATA[Dorwałem się w końcu do neta na kompie i mogę to w końcu wlepić. Enjoy! &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;- 947 lat po Bitwie o Riven Układ gwiezdny, oznaczany w katalogach Floty Riven jako KDC-7623 329 lat świetlnych od Gineventu „Duma” wyskoczyła z tunelu przestrzennego dokładnie sto tysięcy kilometrów od trzeciej planety układu, oznaczonej KDC-7623-3, na której znajdowała się tajna [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=31&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dorwałem się w końcu do neta na kompie i mogę to w końcu wlepić. Enjoy!</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p style="text-align:right;"><em>947 lat po Bitwie o Riven<br />
Układ gwiezdny, oznaczany w katalogach Floty Riven jako KDC-7623<br />
329 lat świetlnych od Gineventu</em></p>
<p>„Duma” wyskoczyła z tunelu przestrzennego dokładnie sto tysięcy kilometrów od trzeciej planety układu, oznaczonej KDC-7623-3, na której znajdowała się tajna baza Wywiadu Floty. Okręt flagowy Strażnika-admirała Alystera leciał właśnie do tej placówki, aby osobiście odebrać dopiero co zdobyte dane – posiadające podobno niemożliwą do przecenienia wartość.<br />
- Raport, komandorze?<br />
- Jesteśmy na kursie przechwytującym względem wyższej stacji orbitalnej. Wszystkie systemy sprawne, silniki na siedemdziesiąt procent mocy. Przyspieszyć, admirale?<br />
- Do osiemdziesięciu procent, resztę energii proszę trzymać w pogotowiu do uaktywnienia tarcz wokół flotylli, która zaraz wyskoczy. Lecimy na akceleracji jeszcze trzydzieści pięć tysięcy kilometrów, potem na luzie. Siedemdziesiąt pięć kilometów od stacji cała wstecz aż do prędkości dziesięciu kilometrów na sekundę i wchodzimy na orbitę stacji, stajemy trzydzieści kilometów za nią. &#8211; Alyster spojrzał na tą wielką, martwą skałę, na której ktoś postanowił stworzyć bazę wywiadu. &#8211; Rufą do stacji.<br />
Oficera zdziwiła trochę ostatnia komenda, o czym świadczyła chwila wahania, ale chwilę później regulaminowo zasalutował i przeszedł na przednią część mostka, aby wydać rozkazy.<br />
„Duma” była gwiezdnym krążownikiem klasy Gamma IV, które były największymi znanymi okrętami we Wszechświecie. Trzynaście kilometrów trzysta dwadzieścia pięć metrów długości, w najszerszym miejscu siedem kilometrów szerokości, wysoki na trzy kilometry w miejscu, gdzie z najwyższego pokładu wyrastał mostek. Pierwsze trzy kilometry dziobu były poziomo spłaszonym stożkiem, który w dalszej części statku zmieniał się w gruby na dwa i pół kilometra i szeroki na sześć prostopadłościan. Na wysokości mostka, trzy i pół kilometra przed rufą, okręt delikatnie się rozszerzał, aż do osiągnięcia siedmiu kilometrów na rufie. Dwieście metrów przed mostkiem na spodzie okrętu zaczynało się trójkątne wybrzuszenie, grube prawie na pół kilometra, które na rufie było szerokie na trzy kilometry i kończyło się trzema silnikami. Była to bodaj największa kapsuła ratunkowa, jaką kiedykolwiek zbudowano. Sam okręt posiadał aż dziewięć wielkich silników, które zajmowały właściwie całą szerokość rufy; były to prostokąty, szerokie na ponad sześćset metrów i wysokie na czterysta.<br />
Gdyby uruchomić wszystkie naraz, na pełną moc, okręt uzyskiwał przyspieszenie rzędu pięciu kilometrów na sekundę kwadrat. Silniki hamujące na dziobie dawały przyspieszenie wsteczne rzędu trzech kilometrów na sekundę kwadrat. Dodatkowo manewrowanie poziome odbywało się wyłącznie silnikami głównymi i hamującymi, a pionowe – wolniejsze – silnikami kapsuły i podobnymi nad okrętem.<br />
Krążowniki Gamma IV były także najszybszymi w tej wojnie. I najlepiej uzbrojonymi.<br />
Ich produkcja zaczęła się niemal sto lat wcześniej, ale do teraz niczego potężniejszego nie zaprojektowano. Jeden, „Duma”, był okrętem flagowym Alystera. Podobnymi okrętami dysponowali jeszcze czterej główni dowódcy Floty Riven, a także kilku dowódców z innych planet.<br />
Flagowa flotylla Zuichikaradzuyoi składała się z dziewięciu G-czwórek i nigdy nie zatrzymywała się w jakimkolwiek – za wyjątkiem miast – systemie na więcej niż skok czy jedna potyczka.<br />
W ciągu prawie dziewięciu i pół wcześniejszych wieków Alyster i jego kompani poznali na sobie działanie zaklęć długowieczności Zakonu i spotkali większość jego członków. Miast było w sumie czternaście, z czego sześć było kontrolowane przez więcej niż jednego Lisza; nie dowiedzieli się jednak jeszcze, kim tak naprawdę są Lisze. I, jak sądzili, nie dowiedzą się jeszcze przez kilkaset lub kilka tysięcy lat.<br />
Alyster rozejrzał się z fotela – a właściwie tronu – admiralskiego po mostku „Dumy”. Po tych wszystkich latach poznał ten okręt jak własną kieszeń, sam przeszedł wszystkimi korytarzami i zwiedził wszystkie pokłady. Sam nadał mu nazwę, sam wybierał większość załogi, zostawiając swoim podwładnym wybór tylko mechaników, elektryków i im podobnych. Swój fotel admiralski też sam zaprojektował, jednak mimo jego polecenia, by był jak najskromniejszy, wydawał mu się on prawie tak nieskromny jak ten, na którym zasiadała Pani, na mostku „Zagłady”.<br />
Mostek G-czwórek był genialnym połączeniem dzieła sztuki i pomieszczenia użytkowego. Znajdował się w nadbudówce trzy kilometry od rufy statku; za samym mostkiem nadbudówka przypominała statek awaryjny pod pokładem okrętu. Sam mostek był połową elipsy, długi na dwadzieścia i szeroki na piętnaście metrów. Wszędzie poza tyłem mostku znajdowały się iluminatory, pod którymi stały główne konsole sterowania i wydawania rozkazów. Za nimi znajdowały się pomocnicze konsole, które przekazywały dane diagnostyczne i służyły do sterowania tarczami i uzbrojeniem.<br />
- Admirale, flotylla wyskoczyła z tunelu.<br />
- Doskonale. Wysłać zapytania o stan do każdego z okrętów i transportowców – standardowa procedura, a i tak muszę te rozkazy wydać, pomyślał ze znużeniem Alyster.</p>
<p>***</p>
<p>- Wyskoczyliśmy, pani pułkownik. Systemy zielone, silniki na sto procent.<br />
- Świetnie, kapitanie. Wchodzimy na kurs „Dumy”, po jej prawej burcie, o pół szerokości G-czwórki. Gotowość na prawej burcie, opuścić tarcze na lewej.<br />
Pani pułkownik Floty Riven, Seona, rozsiadła się na skromnym fotelu kapitańskim. Eh, Alyster chciał mi dać swój fotel, byleby nie musiał zajmować swojego, zaśmiała się w myślach. Ale okrętu mi nie chciał oddać, ten pan admirał.<br />
Ruchem ręki przywołała do siebie podręczne konsolety. Rzuciła okiem na szczegółowe dane diagnostyczne i, widząc, że wszystko w porządku, wprowadziła komendę wysłania informacji do „Dumy”. Alyster lubił dostawać informacje zanim o nie poprosił.<br />
- Pani pułkownik, zapytanie o da&#8230; &#8211; kapitan rzucił znów okiem na główną konsoletę komunikacyjną i zamilkł, uśmiechając się konspiracyjnie do Seony. &#8211; Przepraszam, pani pułkownik.<br />
- Nie ma sprawy, kapitanie. Proszę wyłączyć tarcze, weszliśmy w ich pole.<br />
- Tak jest, pani pułkownik.<br />
Teraz już mogła się całkiem rozluźnić. Skakali przez dziwny tunel przesztrzenny, którego nikt nie sprawdzał od jakiś sześćdziesięciu lat. Wszystkie zielone, dobrze poszło.<br />
Latała starym, poturbowanym niszczycielem klasy Pi II, „Motylem”. Miał ponad trzysta lat, ale i tak ciągle odmawiała wymiany go na nowy. O ile Alyster znał okręt jak własną kieszeń, to ona potrafiła kontrolować cały statek bez niczyjej pomocy. Może nie wykorzystywała wtedy całej siły ognia, ale i tak spokojnie to wystarczało. Pi-dwójki miały tysiąc metrów długości i dwieście szerokości i zmieściłyby się w hangarze statku awaryjnego „Dumy”, ale manewrowały znacznie łatwiej niż G-czwórki dzięki dziesiątkom silniczków manewrowych.<br />
- Sprząc manewrowanie z „Dumą”, ale zostać na stanowiskach. Pilnować, by wszystko pozostało zielone.<br />
- Tak jest, pani pułkownik.</p>
<p>***</p>
<p>Gdy Olivier wszedł na mostek, jego „Ostrze” było już na kursie powyżej i lekko z tyłu „Dumy”. Eh, jak zawsze spóźniony na mostek, pomyślał, sadowiąc się na fotelu kapitańskim.<br />
- Pułkowniku, systemy zielone, odpowiedzieliśmy na zapytanie o stan z okrętu dowodzenia.<br />
- Dziękuję, poruczniku.<br />
„Ostrze” było nowiutkim, średniej wielkości okrętem wojennym, lekkim krążownikiem klasy Delta I. Półtora kilometra długości i trzy czwarte szerokości oraz kształt klina sprawiły, że okręt spodobał mu się od razu, gdy zobaczył projekt. Po stracie swojego Pi II w jednej z ostatnich bitew, zaprezentowano mu bodaj trzydzieści statków na wymianę starego. Zapamiętał wszystkie i po kilku dniach zdecydował się na D-jedynkę.<br />
- Wyłaczyć tarcze, ale pozostawić je w gotowości do natychmiastowego odpalenia.<br />
- Tak, poruczniku.</p>
<p>***</p>
<p>Ostatnim z okrętów we flotylli był „Orzeł”, ciężka fregata wojenna klasy Sigma IIIA. Sigmy były starymi okrętami, pamiętającymi czasy czterysta lat wcześniej, ale „Orzeł” został niedawno wyremontowany i rozbudowany, dzięki czemu był długim na kilometr, szerokim na dwieście i wysokim na sto metrów prostopadłościanem. Deanowi jednak całkowicie wystarczał, gdyż w dalszym ciągu był wstanie wyrządzić wiele szkód, a Sigmy miały zdaje się najgrubszy pancerz z okrętów ich wielkości. Stara, ale wciąż jara niezniszczalna konserwa, jak lubił go nazywać. A jedną z modyfikacji, które zaowocowały zmianą oznaczenia okrętu z S-III na S-IIIA były najczulsze we flocie sensory.<br />
- Sensory na pełną moc, informować natychmiast o wszystkim co się pojawi i jednocześnie od razu wysyłać dane na „Dumę”.<br />
- Tak jest, komandorze.</p>
<p>***<br />
- Wysłać sygnał „Gniazdu”, niech przyleci tutaj jak najszybciej.<br />
- Tak jest, admirale – odparł oficer łącznościowy i wstukał kilka poleceń na konsolecie. Po chwili odezwał się znowu. &#8211; Będą za dwadzieścia minut, admirale.<br />
- To dobrze. Później całą flotyllą lecimy się spotkać z „Zagładą”.<br />
- Z „Zagładą”, admirale&#8230;?<br />
- Tak. Wierzę, że te informacje, które dostaniemy za chwilę, będą na tyle ważne, że trzeba będzie je przekazać osobiście. Prześlij tą wiadomość do „Orła”, „Ostrza” i „Motyla”, gdy pojawią się „Gniazdo” i „Słuchacz” &#8211; im także.<br />
- Tak jest.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/31/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=31&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2010/09/12/rozdzial-i-part-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Plany&#8230;</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2010/08/30/plany/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2010/08/30/plany/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 09:20:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=25</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem krotko, bez tekstu i bez polskich znaczkow (to ostatnie dzieki operze mini, ktora ostatnio stracila mozliwosc pisania tychze). Wracam dzisiaj z Zakopca do Raciborza. W tym roku szkolnym mam zamiar publikowac fragmenty z grubsza co tydzien, poza tym biore sie wreszcie za kodzenie, najpierw czegos, za co exceptional juz pare razy chcial mi [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=25&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem krotko, bez tekstu i bez polskich znaczkow (to ostatnie dzieki operze mini, ktora ostatnio stracila mozliwosc pisania tychze). Wracam dzisiaj z Zakopca do Raciborza. W tym roku szkolnym mam zamiar publikowac fragmenty z grubsza co tydzien, poza tym biore sie wreszcie za kodzenie, najpierw czegos, za co exceptional juz pare razy chcial mi cos zrobic, takze frameworka pod serwer mmo, pozniej dokoncze podstawy qcode i odswieze homepage&#8217;a i wrzuce tamze Riven i kilka innych, nowych rzeczy.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/25/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=25&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2010/08/30/plany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Prolog &#8211; pdf</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2010/07/05/prolog-pdf/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2010/07/05/prolog-pdf/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 08:50:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Riven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=26</guid>
		<description><![CDATA[Zrzuciłem poprawione to co już jest + kawałek dopisany teraz do pdfa (http://griwes.info/riven/prolog.pdf). Enjoy! Wkrótce zacznie się pojawiać Rozdział I.<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=26&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrzuciłem poprawione to co już jest + kawałek dopisany teraz do pdfa (<a href="http://griwes.info/riven/prolog.pdf">http://griwes.info/riven/prolog.pdf</a>). Enjoy!</p>
<p>Wkrótce zacznie się pojawiać Rozdział I.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/26/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/26/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=26&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2010/07/05/prolog-pdf/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Part IV</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2010/01/25/part-iv/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2010/01/25/part-iv/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 09:22:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Riven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsza myśl Alistera po pięciu godzinach szperania w archiwum była dość niecenzuralna. Nic. Żadnej wskazówki. Cholera, pomyślał znowu i teleportował się przed budynek Jądra. Zaczął iść ulicą, która zapełniała się w zastraszającym tempie, mimo iż i tak było już na niej tłoczno. Nie chciało mu się nawet lewitować ponad tłumem, tylko szedł powoli przyglądając się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=23&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsza myśl Alistera po pięciu godzinach szperania w archiwum była dość niecenzuralna. Nic. Żadnej wskazówki. Cholera, pomyślał znowu i teleportował się przed budynek Jądra. Zaczął iść ulicą, która zapełniała się w zastraszającym tempie, mimo iż i tak było już  na niej tłoczno. Nie chciało mu się nawet lewitować ponad tłumem, tylko szedł powoli przyglądając się każdej twarzy na ulicy. Cholera, co za durne zadanie. Znaleźć igłę w stogu siana. Gdybym tylko wiedział, co ona planuje, mógłbym zastawić pułapkę, albo przynajmniej przewidywać jej ruchy, pomyślał. Eh, to będzie długi miesiąc&#8230;</p>
<p>&#8212;</p>
<p>Sala Tronowa Ginevenetu wyglądała identycznie z tą zajmowaną przez Panią. Wszystkie świetlne kule świeciły identycznie jak w Riven. Tylko siedzący na tronie był inny. Hangan, najwyższy sędzia w Zakonie, wysłuchał rozkazu Zuichikaradzuyoi przekazanego przez Ansatsushę.<br />
~ Powiedz Pierwszej, że wykonam rozkaz. Na mój ślad wpadli szybciej, sam niedługo będę musiał walczyć. ~ Sędzia zamyślił się. ~ Przekaż także, że wysyłają do miast swoich agentów, którzy po jakimś roku starają się wrócić do ich floty i przekazać informacje&#8230; bez tych informacji nie zaatakują. Ja wyeliminowałem już trzech agentów, jednak ich wykrycie bywa&#8230; kłopotliwe.<br />
~ Tak, Hangan-sama. Przekażę to Przywódczyni. Żegnaj. ~ Co powiedziawszy Ansatsusha zdematerializował się.</p>
<p>&#8212;</p>
<p>Cholera, Strażnik! Mam szczęście, że mnie nie zauważył, pomyślała. No, chyba że mało kto wie, że jestem ścigana z rozkazu tych ich „władców”&#8230; Przebiegła ostatnie sto metrów do budynku i prawie wskoczyła do środka. Jej kwatera była zupełnie inna niż większości mieszkańców Riven. Mimo lokalizacji tuż przy Jądrze, był to zaledwie dwunastopiętrowy budynek z jedną windą. Stał on tam nadal prawdopodobnie tylko dzięki temu, że mieszkał w nich jeden ze Strażników, który prawdopodobnie zajmował się którymś z odległych regionów Riven i kompletnie nie zwracał uwagi na otoczenie. Doskonała lokalizacja dla szpiega.</p>
<p>Wbiegła do swojego mieszkania na siódmym piętrze i zatrzasnęła drzwi. Podeszła do okna. Co jest, odbiło mu? Idzie przez tłum, nie lewituje nad nim, wygląda, jakby ktoś go walnął w twarz patelnią&#8230; Oby tylko nie wiedział, kim jestem i że tutaj jestem. Tak jak jest, kiedy Strażnicy mnie nie zauważają, jest lepiej. Eh, po co zgłosiłam się na tą misję&#8230;</p>
<p>Dwa lata wcześniej była nic nieznaczącą agentką wywiadu Floty. I nagle dostała propozycję spenetrowania wrogiego miasta i powrotu po dwóch miesiącach z informacjami. Nie wiedzieć czemu zgodziła się, może dlatego, że mile ją łechtało, że ktoś zauważył jej zdolności i zaangażowanie w pracę wywiadu. Niech to, tutaj się robi coraz niebezpieczniej, pomyślała po raz kolejny. Dopiero połowa misji, a ja wiem, że nie będzie łatwo wrócić.</p>
<p>Z tego co się zorientowała do tego czasu, miasto było idealnym celem ataku. Strażnicy byli potężni, potężniejsi niż się mogła spodziewać po kimś, kto pełnił rolę policji, ale musieli walczyć z gangami. Dopiero zaczęło rozwijać wyższe technologie energetyczne takie jak broń laserowa. Używali pojazdów repulsorowych, ale technologia statków kosmicznych stała daleko w tyle. Dodatkowo planeta była dość mała i jedynym większym skupiskiem ludzi była sama stolica. Znaczna większość ludzi miała własne mini apartamenty w którymś z wieżowców, a gospodarka była silna i stabilna. Cywilizacja nawiązała kontakt z dwoma obcymi cywilizacjami ponad sześćdziesiąt lat wcześniej. Podbicie Riven będzie bułką z masłem, pomyślała. O ile zdołam wrócić i zdać raport, co może być troszkę bardziej problematyczne. </p>
<p>Wzięła prysznic i rozłożyła się na łóżku. Taa, mam tylko miesiąc na odlecenie stąd. Trzeba zacząć szukać jakiegoś środku transportu. Własny statek musiała ukryć w jeziorze po drugiej stronie planety, ale pewnie nie zdoła go już uruchomić. Zdawało jej się, że jest w sytuacji bez wyjścia&#8230;</p>
<p>&#8212;-</p>
<p>Wiem, że trochę krótkie, ale mam nadzieję, że się nie pogniewacie ;)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/23/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=23&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2010/01/25/part-iv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Part III</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2009/10/30/part-iii/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2009/10/30/part-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 20:59:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Riven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=19</guid>
		<description><![CDATA[„Centrum Dowodzenia” było pogrążone w jeszcze większym mroku, niż zawsze. Niebieskawe świetliste kule, zawsze świecące mocnym blaskiem, były przygaszone, prawie niewidoczne. Pani siedziała na swoim fotelu nieruchomo jak zawsze. Cisza panująca w pomieszczeniu także była naturalna, ale jednak&#8230; wydawała się jeszcze głuchsza niż zawsze. Nagle powietrze przed tronem Pani zawirowało i chwilę później stał tam [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=19&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Centrum Dowodzenia” było pogrążone w jeszcze większym mroku, niż zawsze. Niebieskawe świetliste kule, zawsze świecące mocnym blaskiem, były przygaszone, prawie niewidoczne. Pani siedziała na swoim fotelu nieruchomo jak zawsze. Cisza panująca w pomieszczeniu także była naturalna, ale jednak&#8230; wydawała się jeszcze głuchsza niż zawsze. </p>
<p>Nagle powietrze przed tronem Pani zawirowało i chwilę później stał tam ktoś bardzo podobny do władczyni Riven, prawdopodobnie tej samej rasy co ona, jednak był on niewątpliwie mężczyzną. Pani nawet nie drgnęła, po chwili powietrze zapełniło się niemal namacalnymi myślami. Nie była to rozmowa myślowa; Pani i przybysz wymieniali myśli, w sposób natychmiastowy, jakby byli jednym umysłem.<br />
~ Witaj, Zuichikaradzuyoi-sama. Dawno się nie widzieliśmy.<br />
~ Witaj, Ansatsusha-chan. ~ Pani odwróciła wzrok w stronę przybysza. ~ Chcesz prosić o radę? ~ zapytała.<br />
~ Nie, Zuichikaradzuyoi-sama. Przynoszę wieści od pozostałych z Zakonu.<br />
W oczach Pani pojawił się błysk.<br />
~ Mów.<br />
Ansatsusha, Zabójca, usiadł na kolanach przed tronem Pani. ~ Pozostali mobilizują siły i radzą tobie, Przywódczyni, zrobić to samo. Nadchodzi wojna.<br />
~ Już? Zdołali nas wytropić tak szybko? Mogłam kazać ich zabić, a nie zostawić na tej zniszczonej skorupie, która kiedyś była planetą. A przynajmniej nie burzyć tych ich przeklętych świątyń. ~ Zmrużyła oczy. ~ Riven nie jest gotowe. Przekaż pozostałym, że w jakiś sposób muszą odciągnąć ich od nas. Na najwyżej dwa lata. Wtedy dopiero będę mogła powiedzieć, że istnieje Flota Riven. Na razie&#8230; mam tylko Strażników. A oni&#8230; nic w tej wojnie nie zdziałają. Są potężną siłą, ale muszą walczyć z tymi calymi gangami z Riven. ~ Pani westchnęła. ~ Poproś Zakon, aby pomógł mi uporać się z tym drobnym, lokalnym problemem. ~ Spojrzała w dół. ~ Masz jakieś inne informacje?<br />
~ Nie, Zuichikaradzuyoi-sama. Zakon wykona twoje polecenia jak dawniej. ~ Ansatsusha wstał. ~ Idę, skontaktuję się z pozostałymi. Żegnaj, Przywódczyni.<br />
~ Żegnaj, Zabójco. Gdy wydasz polecenia, przybędziesz tutaj złożyć mi raport.<br />
~ Tak, Przywódczyni.<br />
Po chwili powietrze znów zawirowało i Pani znowu była sama, głęboko pod swoim miastem.</p>
<p> ***</p>
<p>- Jak ją znajdziemy, szefie?<br />
- Nie wiem.<br />
Cała szóstka stała na dachu Jądra i spoglądała na miasto. Na wielki stóg siana, w którym mieli znaleźć maluteńką igiełkę. Pytanie zadała Rosanne, która teraz lekko uniosła się w powietrze.<br />
- Musimy wymyślić jakiś plan. Znaleźć jakiś punkt zaczepienia. Inaczej nigdy nam się nie uda wykonać zadania&#8230; szczególnie w terminie. &#8211; Tym razem na komentarz pozwolił sobie Sean, macając rękojeść swojego miecza. &#8211; A chyba nie chcemy nie wykonać zadania w terminie, prawda?<br />
- Stuprocentowa prawda. &#8211; Jego brat, Dean, powiedział to, co pomyśleli wszyscy. &#8211; Szefie? Właściwie nic o niej nie wiemy, tak? Nie wiemy kim jest, skąd jest, kogo zna ani czemu tu jest, mam rację?<br />
- Niestety. &#8211; Alyster uświadomił sobie właśnie, jak trudne – czy wręcz niemożliwe – zadanie postawiła przed nim Pani. Cholera, czemu trafiło właśnie na mnie? Czemu tylko miesiąc? Kim jest ta dziewczyna? Te, jak i wiele innych pytań krążyło mu w głowie i nie pozwalało Strażnikowi skoncentrować się. &#8211; Jest ósma rano. O ósmej wieczorem wszyscy mają być w naszym biurze; jeżeli coś ważnego nie będzie wam pozwalało się zjawić w terminie, dajcie mi znać w jakikolwiek sposób. Chcę usłyszeć szczegółowe raporty od każdego. &#8211; Odkaszlnął. &#8211; Chcę wiedzieć o każdym zdarzeniu na planecie, jakie może mieć znaczenie dla odnalezienia naszej poszukiwanej. Nikt nie może się dowiedzieć, kogo szukamy – Nie powiem tego o „dlaczego” szukamy, bo sami tego nie wiemy, przeszło Alysterowi przez myśl. &#8211; Dawno nie mieliśmy zadania, które wymagałoby takich środków. Znacie mnie, pewnie odwalę dwa razy więcej roboty niż każdy z was&#8230; ale w końcu szefuję temu zespołowi i spada na mnie najwięcej obowiązków. Wszystko jasne? Jakieś pytania?<br />
Zgłosiła się Soana. &#8211; Szefie, działamy jako Strażnicy czy incognito?<br />
- Nie widzę potrzeby ukrywania się, przynajmniej na obecnym etapie. Jeśli coś się zmieni, dam wam oczywiście znać. Wszystko? Do dzieła, drużyno – co powiedziawszy skoczył w dół i śmignął na południe. Niech to diabli, pomyślał. Jak mam ją znaleźć?</p>
<p>Sfrunął nad ulicę. Miasto wyraźnie obudziło się już do życia, gdyż na chodnikach było już dość tłoczno, a pojazdy repulsorowe zapełniały całą dozwoloną przestrzeń. Alyster mógł się już nie martwić dziwną pustką, dotarło do niego jednak, że w takich warunkach będzie trudniej znaleźć kogokolwiek, a już szczególnie dziewczynę, której nigdy wcześniej nie spotkał. Ludzie idą do pracy. Czemu kiedyś poszedłem za głosem serca i zostałem tym pieprzonym Strażnikiem do szukania kobiet spoza Riven? Właśnie, pomyślał. Spoza Riven. Mamy kontakt z trzema planetami zamieszkałymi przez istoty rozumne, ale na żadnej nie żyją ludzie o których wiemy, że są wstanie dotrzeć na Riven. Skąd więc mógł się wziąć w Riven człowiek spoza miasta?</p>
<p>Postanowił zostawić sobie te rozmyślania na później i zaczął przyglądać się tłumowi. Wykorzystał prostą magiczną sztuczkę, pierwszą z tych związanych z czasem. Aby móc się dokładnie przyjrzeć wszystkim przechodniom, zamiast spowalniać cały wszechświat – rzecz dość trudna – przyspieszył sam siebie, uzyskując ten sam efekt. </p>
<p>Żaden z przechodniów nie wyróżniał się specjalnie z tłumu – najwyżej kilka kobiet ubranych w trochę zbyt krzykliwe barwy. Alyster zrezygnowany chciał polecieć dalej, ale wpadł na pewien pomysł. Zawrócił w kierunku Centrum i po chwili był już w swoim gabinecie. Usiadł przed komputerem i połączył się z planetarną bazą danych.</p>
<p>Riven stało na wysokim poziomie technologicznym. Wszędzie elektronika, latające pojazdy – ale także zaawansowana broń, to, co było przekleństwem miasta. Istnieli Strażnicy, a ostatnimi czasy Pani postanowiła uformować regularne siły wojskowe. Szykujemy się do wojny na większą skalę? Tylko z kim? Mieszkańcy planet z którymi się kontaktowali riveńczycy nie wykazywali większych zdolności, na przykład do podróży międzygwiezdnej. Na jednej z nich żyły istoty prawdopodobnie ludzkie, więc to stamtąd najprawdopodobniej pochodziła poszukiwana. Jako Strażnik, Alyster miał dostęp do wszystkich zarejestrowanych wiadomości wymienionych przez cywilizacje. Czy któraś pośrednio nam przekazała, że potrafi używać magii do podróży międzygwiezdnych? Lub czy próbowali nam udowodnić, że nie wiedzą, co to magia? Jedno lub drugie potwierdziłoby hipotezę Alystera. Wtedy można by spróbować dowiedzieć się czegoś od tamtej cywilizacji. </p>
<p>W przeciwnym wypadku – kobieta prawdopodobnie pochodzi z nieznanej cywilizacji. Co wtedy? Na razie starał się o tym nie myśleć, tylko skupić się na przejrzeniu wszystkich rekordów. I analizowaniu ich.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Komentować ;)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/19/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=19&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2009/10/30/part-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Part II</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2009/09/03/part-ii/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2009/09/03/part-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 19:29:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Riven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Gdy tylko usiadł przed komputerem, by uzyskać zezwolenie na spotkanie z Panią, usłyszał w swojej głowie jej głos. - ::Alysterze, masz zezwolenie na teleportację wprost do Sali Tronowej.:: Wstał więc od komputera i przeniósł się do Sali Tronowej, czasem nazywanej też &#8222;Centrum Dowodzenia&#8221; lub &#8222;Sercem Riven&#8221;. Jak poprzednio uderzyła go wielka pustka i mrok pomieszczenia. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=12&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy tylko usiadł przed komputerem, by uzyskać zezwolenie na spotkanie z Panią, usłyszał w swojej głowie jej głos.<br />
- ::Alysterze, masz zezwolenie na teleportację wprost do Sali Tronowej.::<br />
Wstał więc od komputera i przeniósł się do Sali Tronowej, czasem nazywanej też &#8222;Centrum Dowodzenia&#8221; lub &#8222;Sercem Riven&#8221;. Jak poprzednio uderzyła go wielka pustka i mrok pomieszczenia. Ciągnęło się ono w ciemnościach we wszystkie strony, a nieliczne źródła światła były zawieszonymi w powietrzu świetlistymi kulami i świeciły na niebiesko, przez co chłód podziemnej groty, którą była Sala, był jeszcze bardziej odczuwalny. Podłoga była pokryta dziwnymi symbolami, wypisanymi kiedyś przez samą Panią. Po środku stał wykuty tysiące lat wcześniej w bazalcie tron, zwrócony w tym momencie do chłopaka tyłem.<br />
- ::Podejdź tutaj, Strażniku:: &#8211; ponownie rozległ się w jego głowie głos Pani. Obszedł tron i stanął przed władczynią Riven.</p>
<p>Pani z pewnością nie była człowiekiem. Była wysoka, szczupła i tak chuda, że było wyraźnie widać jej szkielet, jednak wszystko wskazywało na to, że był to normalny stan jej ciała. Szyję miała długą, prawie czterdziestocentymetrową. Usta wąskie, szerokie na około 3 centymetry. Jej oczy nie były ułożone poziomo, ale pod skosem do góry i ich zewnętrzne kąciki sięgały prawie linii włosów. Jej uszy były prawie normalne, gdyby nie to, że z tyłu były spiczaste. Pani miała też kruczoczarne, proste, rzadkie włosy sięgające do podłogi. Nigdy nie opowiadała z jakiej rasy się wywodzi, prawdopodobnie była to jakaś rasa wymarła.</p>
<p>- ::Sprowadziłam cię tutaj, aby przydzielić ci zadanie, o którym będzie wiedziało w sumie siedem osób: ja, ty i twoi podwładni. Musisz odnaleźć pewną kobietę. Niewątpliwie jest ona człowiekiem, ale posiada umiejętności wystarczające do ukrycia się przede mną.::<br />
- Pani, czy ona pochodzi z Riven, czy&#8230;<br />
- ::Nie sądzę, by pochodziła z Riven. Prawdopodobnie z którejś z okolicznych wsi, których nie kontroluję osobiście. Pokażę ci ją. Nie wiem, jak to zrobisz, ale masz cztery tygodnie na znalezienie jej. Nie będę ci tłumaczyła dlaczego masz to zrobić. Taki jest mój rozkaz i masz go wykonać.::<br />
- Tak, Pani. Możesz mi przekazać jej rysopis, Pani?<br />
- ::Przekazuję ci drobną cząstkę swej mocy, która nauczy cię komunikować się mentalnie. Pokażę ci teraz w ten sposób jej wygląd, a ty przekażesz go swoim podwładnym. Więc patrz&#8230;!::</p>
<p>W głowie Alystera pojawił się obraz młodej, pięknej kobiety. Na oko była w wieku Strażnika. Miała jasnoblond proste włosy, sięgające do łopatek. Miała piękne, zielone oczy, zdające się przenikać wszystko, na co spojrzą. Jej twarz posiadały delikatne rysy, których nie pozazdrościłyby kobiety uchodzące ogólnie za piękne. Ubierała się dostojnie, te kilka wizji pokazanych przez Panią ukazywało ją w długich, czarnych sukniach.</p>
<p>- ::Pani, co mam zrobić jak ją znajdę?::<br />
- ::Przyprowadzisz ją do mnie. Codziennie masz mi meldować mentalnie o postępach. Idź już.::</p>
<p>Alyster pokłonił się Pani i przeteleportował z powrotem do swego gabinetu.<br />
- Wezwijcie pozostałą trójkę, mamy zadanie &#8211; rzucił do siedzących przy komputerach podwładnych i usiadł przy własnym.</p>
<p>***</p>
<p>- Słuchajcie, mamy robotę. Musimy złapać kobietę. Oto ona &#8211; przekazał podwładnym wygląd dziewczyny. Stał, opierając się o swoje biurko, a oni siedzieli na krzesłach przed nim.</p>
<p>Pierwszy od lewej był najstarszym z zespołu i pracował jako Strażnik od dwunastu lat. Nazywał się Olivier, był niski i miał krótkie, brązowe włosy i czarne oczy. Jego głównym zadaniem w zespole była obserwacja. Jego czarne oczy miały dziwną zdolność robienia &#8222;zdjęć&#8221; i przeglądania ich. </p>
<p>Drugie miejsce zajmowała trzydziestoparoletnia kobieta o zafarbowanych na niebiesko krótko przystrzyżonych włosach i z kolczykiem w nosie. Odnosiła się do prawie wszystkich w wyjątkowo bezczelny sposób i to ona przesłuchiwała ludzi. Wszyscy wołali na nią Rosanne.</p>
<p>Na trzecim krześle siedziała dziewczyna, która pracowała w oddziale od roku, a Strażnikiem była od pięciu lat; wstąpiła do organizacji w wieku szesnastu lat. Miała instynktowną zdolność kontrolowania czasu i często była wysyłana na solowe misje. Nazywała się Seona i codziennie zmieniała fryzurę, budowaną z pięknych, lekko rudych włosów. Wszystkim było wiadomo, że sypia z chłopakiem siedzącym na czwartym z krzeseł.</p>
<p>Siedział na nim wysoki, przystojny brunet, będący jej rówieśnikiem. Na imię miał Dean i miał doskonały słuch, pomocny przy szpiegowaniu. Obok niego siedział jego brat bliźniak, Sean, który od zawsze ćwiczył walkę mieczem i jako jedyny z całej szóstki posiadał miecz, który nazwał Shaelyn.</p>
<p>- Poza tym, przekażę wam zdolność mentalnego kontaktowania się z innymi. Tylko w ten sposób będziemy wykonywać narady i składać meldunki. Wy meldujecie mi, ja bezpośrednio Pani &#8211; spojrzał po swoim oddziale. &#8211; Nie wiem jak mamy tego dokonać, ale mamy miesiąc na znalezienie kobiety, o której wiemy tylko, jak wygląda. Do dzieła, łowy rozpoczęte!</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>Dużo skromnych opisów postaci, wiem. Mam nadzieję, że się podobało. Uwagi tutaj lub gg: 8463007.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/12/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=12&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2009/09/03/part-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Part I</title>
		<link>http://rivenstory.wordpress.com/2009/09/01/part-i/</link>
		<comments>http://rivenstory.wordpress.com/2009/09/01/part-i/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2009 18:43:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>griwes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Riven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rivenstory.wordpress.com/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Riven. Wielkie, gigantyczne miasto w kształcie koła o promieniu dziesięciu kilometrów. Setki, tysiące mieszkańców. Wieżowce na wysokie na dziesiątki metrów. Szerokie drogi, po których mkną szybkie pojazdy, stworzone dzięki rozwojowi technologii. Ja jestem tym miastem. To ja je stworzyłam. Ja je zbudowałam, swoją własną wolą. Ja nim rządzę, wyczuwam je, nawet teraz. To ja patrzyłam, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=3&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Riven. Wielkie, gigantyczne miasto w kształcie koła o promieniu dziesięciu kilometrów. Setki, tysiące mieszkańców. Wieżowce na wysokie na dziesiątki metrów. Szerokie drogi, po których mkną szybkie pojazdy, stworzone dzięki rozwojowi technologii.</p>
<p>Ja jestem tym miastem. To ja je stworzyłam. Ja je zbudowałam, swoją własną wolą. Ja nim rządzę, wyczuwam je, nawet teraz. To ja patrzyłam, jak spokojnie żyły pierwsze pokolenia tego miasta &#8211; w spokoju, bez przemocy, bez gniewu, bez nienawiści. Później patrzyłam, jak pojawia się zazdrość. Jak pojawia się nienawiść. I jak przelana została pierwsza krew w Riven, w moim mieście, które miało być doskonałe.</p>
<p>A potem bezczelna ludzka wyobraźnia zaczęła wymyślać przedmioty, służące do zabijania. Nazwała to &#8222;broń&#8221;, jednak nie służyło to do bronienia się. Najpierw walczyli prostymi kijami. Później zaostrzyli je. Potem nauczyli się kuć żelazo i stal; wtedy powstały stalowe kije, nazwane przez ludzi mieczami. Szybko zaczęli je ostrzyć i wynieśli ich tworzenie do poziomu sztuki. Zakrzywione, cienkie ostrza mieczy przyniosły tyle bólu, co żadna inna rzecz po utworzeniu Riven. I wtedy powiedziałam: &#8222;Nie będę już dłużej patrzeć bezczynnie na szkodę, którą sobie ludzie wyrządzają. Mimo mojej potęgi, nie jestem wstanie sprawić, by zaprzestali przemocy, jednak mogę ją ograniczyć.&#8221;. I powołałam Strażników.</p>
<p>Uczyłam Strażników tych umiejętności, które na początku mojego szkolenia były mi wpajane przez moich mistrzów. Moi wysłannicy pokoju nauczyli się manipulować czasem i przestrzenią według własnej woli, jednak ograniczyłam ich umiejętności. Wiem, co by było, gdyby choć jeden ze Strażników posiadł te umiejętności na moim poziomie. Nikomu nie pozwolę dojść do mojego poziomu. Nikomu.</p>
<p>Strażnicy ograniczyli przemoc, jednak nie dali rady zepchnąć jej wgłąb ludzkiej duszy. A czasem zbyt mądry człowiek wymyślał coraz to nowe rodzaje broni, aż wymyślił broń palną, stal miotającą stal. Pistolety, tak to nazwali. Głupcy, stal nie jest żadną potęgą. Dalej jednak dobry miecz był najcenniejszy, mimo tego, że w starciu ze strzelającym z pistoletu przeciwnikiem używający miecza nie miał wielkich szans.</p>
<p>Ale zostałam zdradzona. Mimo mojej pełnej władzy nad miastem, któryś ze Strażników &#8211; możliwe, że torturowany, choć tak naprawdę dopuszczam tą możliwość tylko dlatego, że chcę w nią wierzyć &#8211; zdradził jakąś drobną cząstkę tajemnicy kontrolowania czasu, dzięki czemu w walkach ludzi całkowicie straciła znaczenie różnica uzbrojenia.</p>
<p>I tak jest do dziś. Z tego, że nie wszyscy bandyci posługują się manipulacją czasem, wnioskuję, że istnieje dużo drobnych frakcji. Nie mogę być tego pewna, gdyż słabnę i nie jestem już wstanie czytać we wszystkich umysłach w Riven naraz.</p>
<p>Taka jest historia tego miasta. Chcę, byś pamiętał o swoich obowiązkach, Strażniku Alysterze.</p>
<p></em></p>
<p><em><strong>Zjaw się u mnie osobiście z samego rana.</strong></em></p>
<p>***</p>
<p>Alyster obudził się zaspany, wyrwany ze snu przez złośliwy budzik, wołający go, aby wstał wreszcie do pracy, bo Pani nie lubi, gdy jej podwładni się spóźniają. Spojrzał na wyświetlacz budzika i stwierdził, że musi dzwonić już od przynajmniej pięciu minut, bo było już dwadzieścia po szóstej. &#8222;Cholera, dawno tak twardo nie spałem. No, chyba że ktoś mi budzik przestawił, ale przecież nikogo tutaj w nocy nie było.&#8221; rzucił do siebie w myślach. Wstał i poszedł do łazienki.</p>
<p>Gdy spojrzał na swoje odbicie w lustrze, z którego spoglądała na niego twarz młodego mężczyzny o fioletowych oczach i z długimi, czarnymi włosami, nagle zagrzmiał mu w myślach głos, który słyszał we śnie. &#8222;Ciekawe z jakiego to powodu Pani kazała mi się u siebie zjawić&#8230; Muszę się pospieszyć.&#8221; Wziął szybki prysznic, zjadł kilka kęsów chleba, pospiesznie narzucił na siebie szatę Strażnika i wyskoczył przez okno. Po raz kolejny był zadowolony, że mieszka na czterdziestym piętrze, bo dzięki temu mógł rozbudzić się pędem powietrza, towarzyszącym spadaniu z kilkudziesięciu pięter. Zręcznie obrócił się w powietrzu i przyklękając wylądował na chodniku. &#8222;Pusto tutaj dzisiaj. Nigdy aż tak nie jest.&#8221;, pomyślał odrobinę zaniepokojony. Uniósł się kilka centymetrów nad ziemię, położył się na brzuchu na powietrzu i poszybował w kierunku Jądra, gdzie mieszkała Pani. W dalszym ciągu uderzała go niezwykła pustka na ulicach. Zwykle o tej porze na ulicach zaczynało być tłoczno i nierzadko musiał latać na wysokości ponad dwóch metrów, nad innymi, jednak tego dnia widział na ulicy maksymalnie czterdziestu ludzi naraz. </p>
<p>Tuż przed głównym wejściem do niskiego, wysokiego na zaledwie dwadzieścia metrów budynku Jądra wylądował na nogach i, wyszeptawszy kilka słów, których nigdy nie udało mu się zrozumieć mimo lat studiowania języka, z którego zostały zaczerpnięte, obrócił się i przeniósł do swojego osobistego centrum operacyjnego w Jądrze. Była to całkiem spora jak na Jądro sala, którą urządził sam, kiedy dwa lata wcześniej objął dowodzenie nad pięcioosobowym oddziałem do wykonywania zadań specjalnych, zlecanych zwykle przez któregoś ze Starszych. Podobno żyli oni już po kilkaset lat, co jest przecież nieosiągalne dla ludzi; chodziły jednak plotki, że to dzięki szczególnym względom Pani. Dopiero dwa zadania były zlecone przez samą Panią, więc to wezwanie musiało oznaczać jakąś wyjątkowo szczególną misję. </p>
<p>Rzucił krótkie &#8222;witajcie&#8221; dwóm ze swoich podwładnych i zaczął procedurę, umożliwiającą spotkanie z Panią.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Komentować tutaj lub na gadu: 8463007.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rivenstory.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rivenstory.wordpress.com/3/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rivenstory.wordpress.com&amp;blog=9276882&amp;post=3&amp;subd=rivenstory&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rivenstory.wordpress.com/2009/09/01/part-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/dd3ab7d052a18d0dc0f64ad36041f358?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">griwes</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
