Part IV

Pierwsza myśl Alistera po pięciu godzinach szperania w archiwum była dość niecenzuralna. Nic. Żadnej wskazówki. Cholera, pomyślał znowu i teleportował się przed budynek Jądra. Zaczął iść ulicą, która zapełniała się w zastraszającym tempie, mimo iż i tak było już na niej tłoczno. Nie chciało mu się nawet lewitować ponad tłumem, tylko szedł powoli przyglądając się każdej twarzy na ulicy. Cholera, co za durne zadanie. Znaleźć igłę w stogu siana. Gdybym tylko wiedział, co ona planuje, mógłbym zastawić pułapkę, albo przynajmniej przewidywać jej ruchy, pomyślał. Eh, to będzie długi miesiąc…

Sala Tronowa Ginevenetu wyglądała identycznie z tą zajmowaną przez Panią. Wszystkie świetlne kule świeciły identycznie jak w Riven. Tylko siedzący na tronie był inny. Hangan, najwyższy sędzia w Zakonie, wysłuchał rozkazu Zuichikaradzuyoi przekazanego przez Ansatsushę.
~ Powiedz Pierwszej, że wykonam rozkaz. Na mój ślad wpadli szybciej, sam niedługo będę musiał walczyć. ~ Sędzia zamyślił się. ~ Przekaż także, że wysyłają do miast swoich agentów, którzy po jakimś roku starają się wrócić do ich floty i przekazać informacje… bez tych informacji nie zaatakują. Ja wyeliminowałem już trzech agentów, jednak ich wykrycie bywa… kłopotliwe.
~ Tak, Hangan-sama. Przekażę to Przywódczyni. Żegnaj. ~ Co powiedziawszy Ansatsusha zdematerializował się.

Cholera, Strażnik! Mam szczęście, że mnie nie zauważył, pomyślała. No, chyba że mało kto wie, że jestem ścigana z rozkazu tych ich „władców”… Przebiegła ostatnie sto metrów do budynku i prawie wskoczyła do środka. Jej kwatera była zupełnie inna niż większości mieszkańców Riven. Mimo lokalizacji tuż przy Jądrze, był to zaledwie dwunastopiętrowy budynek z jedną windą. Stał on tam nadal prawdopodobnie tylko dzięki temu, że mieszkał w nich jeden ze Strażników, który prawdopodobnie zajmował się którymś z odległych regionów Riven i kompletnie nie zwracał uwagi na otoczenie. Doskonała lokalizacja dla szpiega.

Wbiegła do swojego mieszkania na siódmym piętrze i zatrzasnęła drzwi. Podeszła do okna. Co jest, odbiło mu? Idzie przez tłum, nie lewituje nad nim, wygląda, jakby ktoś go walnął w twarz patelnią… Oby tylko nie wiedział, kim jestem i że tutaj jestem. Tak jak jest, kiedy Strażnicy mnie nie zauważają, jest lepiej. Eh, po co zgłosiłam się na tą misję…

Dwa lata wcześniej była nic nieznaczącą agentką wywiadu Floty. I nagle dostała propozycję spenetrowania wrogiego miasta i powrotu po dwóch miesiącach z informacjami. Nie wiedzieć czemu zgodziła się, może dlatego, że mile ją łechtało, że ktoś zauważył jej zdolności i zaangażowanie w pracę wywiadu. Niech to, tutaj się robi coraz niebezpieczniej, pomyślała po raz kolejny. Dopiero połowa misji, a ja wiem, że nie będzie łatwo wrócić.

Z tego co się zorientowała do tego czasu, miasto było idealnym celem ataku. Strażnicy byli potężni, potężniejsi niż się mogła spodziewać po kimś, kto pełnił rolę policji, ale musieli walczyć z gangami. Dopiero zaczęło rozwijać wyższe technologie energetyczne takie jak broń laserowa. Używali pojazdów repulsorowych, ale technologia statków kosmicznych stała daleko w tyle. Dodatkowo planeta była dość mała i jedynym większym skupiskiem ludzi była sama stolica. Znaczna większość ludzi miała własne mini apartamenty w którymś z wieżowców, a gospodarka była silna i stabilna. Cywilizacja nawiązała kontakt z dwoma obcymi cywilizacjami ponad sześćdziesiąt lat wcześniej. Podbicie Riven będzie bułką z masłem, pomyślała. O ile zdołam wrócić i zdać raport, co może być troszkę bardziej problematyczne.

Wzięła prysznic i rozłożyła się na łóżku. Taa, mam tylko miesiąc na odlecenie stąd. Trzeba zacząć szukać jakiegoś środku transportu. Własny statek musiała ukryć w jeziorze po drugiej stronie planety, ale pewnie nie zdoła go już uruchomić. Zdawało jej się, że jest w sytuacji bez wyjścia…

—-

Wiem, że trochę krótkie, ale mam nadzieję, że się nie pogniewacie ;)

~ - autor: griwes w dniu 25 Styczeń 2010, 11:22.

Odpowiedzi: 5 to “Part IV”

  1. Kiedy będzie następna część?

  2. A ja wciąż czekam :P. Jestem fanem tej serii :D.

  3. Przesadzasz :P

  4. Człowieku, tyle czasu minęło od ostatniego wpisu, że już prawie wszystko zapomniałem :S

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.